TUKS "Sokół Mechanik"
  Komisja O 20.10.08
 

 

Nie widać, ale można zobaczyć
 
Z małym poślizgiem i „niedowagą”  rozpoczynamy, już z lekka zapomniane, posiedzenie komisji oświaty. Początkowe punkty nie wyzwalają z nas lawiny dociekań i w dobrym tempie zabieramy się za realizację budżetu. Mimo wielu, wielu kolumn i podsumowań, spostrzeżenie byłego wice burmistrza o dużo efektywniejszym pozyskiwaniu funduszy, niż ich efektowniejsze wydawanie, w bardzo eleganckiej formie pozwala po raz kolejny zatrzeć ślady  o realizacji nie tylko naszych, zapisanych przecież, obietnic.
Kolejny temat to funkcjonowanie Zakładu Budżetowego „Laureat”. Wyjaśnienia dyrektora Kopra potwierdzają wzrost „obłożenia” hotelu i nic tylko dopatrywać się w tym skutków połączenia z OSiRem. Skutków pozytywnych, oczywiście… Z lekka dotykamy problematyki „korodującego złomu”, któremu na dzień dzisiejszy nie sposób dodać nóg, by wywędrował do huty albo przeistoczył się w coś na kształt zadaszenia jednej z trybun. Widać, jakiś problem… oby nie skąpstwem i niegospodarnością, naznaczony.
Mimo ciepełka za oknem z lekka narasta mi tętno i podnosi się ciepłota, gdy super precyzyjne wzory, współczynniki i wyliczenia kalkulatorowe, poparte aktami wyższego rzędu, co do grosza prawie, wyliczają nową wysokość diety dla radnych, przewodniczących komisji i przewodniczącego RM. Propozycja jest doskonała, gdyż na stałe utajnia problem głosowania w tej sprawie, „winowajcą czyniąc” – kwotę bazową!!! To ona co jakiś czas spowoduje zamianę 480 złotych na 600 wypłacanych radnemu co miesiąc, niezależnie od stanu kasy miejskiej, ba nawet gdy nie będzie posiedzeń, w trosce o dużą aktywność wybrańców społeczeństwa, dieta będzie wypłacana.
Moje zdanie: „skoro nie widać basenu, ja tej podwyżki też nie widzę…”, ale w głosowaniu jestem jedynym, tym siódmym, który nie popiera podwyżki. Cała koalicja jest „za” i tylko jeden głos „wstrzymujący” podtrzymuje mnie chwilowo na duchu.
Emocje „dietowe” szybciutko opadają gdy w przedstawionej „Ocenie funkcjonowania systemu wynagrodzeń w szkolnictwie pod kątem celowości jego modyfikacji” doszukuję się wielu błędów interpunkcyjnych, stylistycznych i usterek językowych… odbierając ją, za z lekka badającą naszą „czujnośc i wydajność rajcowską”.
Z pewnością nie powinien to być główny temat naszych rozważań i decyzji, ale już wielokrotnie podejmowane przez nas, na sesji decyzje okazywały się bezpodstawnymi i niezgodnymi z prawem… zabierającymi wiele czasu, papieru i energii. Tylko zauważalnych skutków brak.
 
  Buźka, jesteś 60275 odwiedzający mechanik  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=